SYGNAŁ #001 — Niebo koloru martwego kanału


„The sky above the port was the color of television, tuned to a dead channel.”

William Gibson, Neuromancer

To jedno z najbardziej rozpoznawalnych pierwszych zdań w historii science fiction. Jego siła nie polega jednak tylko na obrazie szarego, martwego nieba. Gibson robi tutaj coś znacznie ciekawszego: nie porównuje telewizora do nieba. Porównuje niebo do telewizora.

Ta drobna różnica mówi bardzo dużo o świecie Neuromancera. Technologia stała się w nim tak naturalna, że przestała być czymś obcym. To już nie człowiek opisuje maszyny za pomocą natury. Zaczyna opisywać naturę za pomocą maszyn.

Technologia, której już nie widzimy

Ponad czterdzieści lat później ta myśl nabiera jeszcze większej siły. Internet kiedyś był miejscem, do którego trzeba było się podłączyć. Dzisiaj trudno wskazać moment, w którym naprawdę jesteśmy offline. Telefon stał się mapą, aparatem, portfelem, gazetą, biblioteką i pamięcią przechowującą fragmenty naszego życia.

Zmienił się nawet język. „Resetujemy się”, działamy „na autopilocie”, jesteśmy „offline”, a czasem mózg nam się „zawiesza”. Używamy języka maszyn do opisywania samych siebie i prawie tego nie zauważamy.

Może właśnie tutaj zaczyna się cyberpunk. Nie przy pierwszym implancie, sztucznej inteligencji czy neonowym mieście. Zaczyna się w chwili, kiedy technologia przestaje być tylko narzędziem, a staje się częścią sposobu, w jaki patrzymy na rzeczywistość.

Case patrzył w niebo i widział ekran.

A przez co my patrzymy dzisiaj?

Prześlij komentarz

Nowsza Starsza